PRZYJACIELE
Zawody
2012-09-10
Finały adidas Zako Boulder Power
Druga edycja Pucharu Polski w Bulderingu za nami. Po walce na tarnowskim rynku tym razem przyszła kolej na zmagania na zakopiańskich Krupówkach. Na starcie staneło 52 panów oraz 17 pań, czyli tłum jakiego jeszcze Zako Power nie widziało:-) Po sobotnich eliminacjach (których wyniki możecie zobaczyć tutaj: www.bouldering.pl/adidas-zako-boulder-power,849,538,0,1,I,informacje.html) wyłoniono 25 panów, którzy wystartowali w niedzielnych półfinałach. Z paniami tego problemu nie było, gdyż wszystkie zakwalifikowane zostały do dalszej rundy, a eliminacje stanowiły jedynie pretekst do wspólnego treningu na dziesięciu fajnych przystaweczkach przygotowanych przez Żółwia i spółkę.



Paulina Kalandyk namierza się na top (fot. Maciek Szopa)


W niedzielę rano żarty się już skończyły. Strefa, cztery problematy do przejścia, pięć minut czasu na każdy. Czyli pełna profeska. Niestety układaczy nieco poniosła fantazja. To znaczy buldery były by może pasowne i eleganckie... ale na finał. Na półfinał okazały się jednak nieco za trudne. Dość powiedzieć, że zarówno wśród panów jak i pań, aby awansować do finału wystarczyło zaliczyć jeden top i trzy bonusy.



Kuba Jodłowski na czwórce (fot. Maciek Szopa)


Do finałów, jak wiemy awansuje najlepsza szóstka. Wśród dziewczyn na pierwszej pozycji zakwalifikowała się świetnie dysponowana Sylwia Buczek, która jako jedyna zgarnęła komplet topów. Jadnak na plecach czuje oddech zawodniczek z Torunia: Agaty Modrzejewskiej i debiutantki Kasi Ekwińskiej, które zaliczają po trzy przystawki. Wśród panów jeszcze bardziej ciasno. Olo Romanowski i Kuba Główka zaliczają trzy topy. Kolejni w klasyfikacji Jodłowski, Oleksy i Szlacha po dwa. Do finału wślizguje się jeszcze mistrz dynamiki Bartek Jarosiewicz. Finał zapowiada się ciekawie:-)



Olo Romanowski (fot. Maciek Szopa)


Ale jak wiadomo atrakcyjność finału w dużej mierze zależy od routesetterów. I tutaj ekipa stanęła na wysokości zadania. Dynamiczne, efektowne i patenciarskie problematy sprawiły sporo kłopotów finalistom. Podhaczanie nóg nad głową przez Oleksiaka na trójce, czy efektowną zwałkę Kasi Ekwińskiej poza materac na bulderze numer cztery publiczność zapamięta na długo:-) Szczegónie cieszyła duża ilość dynamicznych problemów przygotowanych dla dziewczyn, co spowodowało, że chyba po raz pierwszy emocje na damskich problematach były większe niż na męskich:-). Na szczęście obyło się bez ofiar, ale również bez niespodzianek. Wśród pań, co bylo do przewidzenia po świetnym wystepie we wcześniejszych rundach, triumfowała (zresztą po raz pierwszy w pucharowych zawodach) Sylwia Buczek. Wśród panów, po raz kolejny najlepszy okazał się mistrz stylowych i nonszalanckich przechwytów Olo Romanowski.



Sylwia Buczek w drodze do topu (fot. Maciek Szopa)


Na kolejne zawody zapraszamy w grudniu do Krakowa.




Wyniki pań:

Sylwia Buczek
Agata Modrzejewska
Paulina Kalandyk
Katarzyna Ekwińska
Marta Czajkowska
Małgorzata Rudzińska

Wyniki panów:

Aleksander Romanowski
Kuba Główka
Kuba Jodłowki
Tomek Oleksy
Bartek Jarosiewicz
Krzysiek Szalacha



szopa

Komentarze
Dodaj komentarz
 
2012-09-14 10:33:31    Tomek Poz
 
podpisuje się pod tym co pisze Żółw 4 kopytami. to jest Puchar Polski i musimy równać do lepszych. niemniej - podobnie jak Niedźwiedx jestem zdania, ze baldy powinny mieć cruxy raczej wyżej niż niżej
 

2012-09-10 13:32:40    bulek
 
na półfinał baldy idealne - gwarantują że w finale może być widowiskowo, bo czołówka jest rozrzucona. Jakby było łatwiej to czołówka by miała ten sam wynik, a finał jak widać rozrzucił nas idealnie.
 
2012-09-10 13:59:22    szopa
 
No niby tak, ale to finał ma za zadanie rozrzucić czołówkę a nie półfinał. Poza tym nie sądzę żeby czołówka miała ten sam wynik, a ilość topów by się zwiększyła i było by bardziej widowiskowo.
 
2012-09-10 16:03:14    bulek
 
finał ma zrobić widowisko. Standardem z PŚ są trudniejsze półfinały. nie słyszałem (nawet od tych co urobili 1 bonus) narzekania że baldy były nieodpowiednie, wręcz przeciwnie.
 
2012-09-10 16:08:19    szopa
 
No ja słyszałem narzekania zarówno ze strony zawodników jak i publiczności. A widowisko powinno być cały czas. Co nie zmienia faktu ze zawody naprawdę eleganckie.
 

2012-09-10 12:55:12    mlody
 
akurat z stwierdzeniem , że baldy były za trudne nie zgadzam się , baldy były idealne
 

2012-09-10 12:55:11    mlody
 
akurat z stwierdzeniem , że baldy były za trudne nie zgadzam się , baldy były idealne
 
2012-09-10 22:35:39    niedzwiedz
 
Wg mnie za trudne. Trudnosc moze wzrastac w miare wspinania, a nie zaczynac sie na pierwszym ruchu . Do topu dochodza najlepsi lub nie. Wówczas final rozrzucony, baldy w polfinale trudne a pozostalych kilkunastu zawodnikow ma szanse sie powspinac... Polfinal to 20 zawodnikow a nie 6...
 
2012-09-11 11:04:41    Grzegorz Karolak
 
Hej Zgadzam sie ze buldery w polfinalach byly trudne. I takie mialy byc. To bylo z mojej strony celowe zagranie. Czy za trudne? Nie. Za trudne by byly gdyby nie mialy topow. Mam wielu znajomych routesetterow na zachodzie i musze powiedziec ze wszyscy, bez wyjatku, wyznaja niepisana zasade, nie obrazajac zawodnikow.... Ukladajac ELIMINACJE, 'olewasz' finalistow, a skupiasz sie na calej reszcie... ludzie maja sie nawspinac do oporu. W POLFINALACH natomiast, skupiasz sie tylko i wylacznie na finalistach, kreci sie buldery robliwe dla 6ciu osob, a juz w ogole najlepiej, zeby jako jedyni w ogole cos pokonczyli, i jeszcze do tego w roznych probach. Ma to na celu zabezpieczenie finalu, ktory musi byc latwiejszy, bo jest widowiskiem...a zeby bylo widowisko musi byc duzo topow. Dlatego jestem mega zadowolony z wynikow polfinalow i damskich i meskich, bo wlasnie tak wyszlo jak mialo wyjsc. A FINAL, jak juz Kuba wyzej napisal, to powinien byc show i jeszcze raz show. Buldery zazwyczaj latwiejsze niz polfinal, czesto trickowe, dynamiczne ale przede wszystkim estetyczne. Czy takie wyszly? Nie mi oceniac, mam tylko nadzieje ze sie podobaly. pozdrawiam
 
2012-09-12 09:37:34    jola oleksy
 
żółwiu...spisaliście się na medal :)) buldery były bardzo ładne :)) dla tych co urobili bonusa w półfinale :P muszą doładować!!!
 
2012-09-13 11:24:03    Romek
 
Bylo by idealnie gdyby nie przerwa w finale... moze na KFG zrobia osobno final kobiet i osobno mezczyzn a w przerwie jakas ciekawa prezentacje... lub doczekamy sie 8 paneli do rozgrywania finalow... i telebimu na ktorym beda wyswietlane aktualne wyniki po przejsciu kazdego zawodnika. wtedy bedzie show! Baldy byly na najwyzszym mozliwym poziomie! Zobaczymy wyniki z MS ale podejrzewam ze beda podobne do tych z zakopca. a swoja droga w naszej stawce polfinalistow widac po prostu duza dysproporcje mocy.
 
2012-09-13 16:11:49    szopa
 
No w sumie logiczne to co piszesz, choć i tak zdania co do półfinałów będą podzielone. Ważne że finał wyszedł tip top:-) I w sumie zawody jako całość okazały się mega udaną imprezą.
 
2012-09-13 17:27:51    Romek
 
chociaz patrzacna wyniki z tegorocznych pucharow to tylko w wiednu byla taka masakra w polfinalach (tyl jeden bald udalo sie skonczyc 4 zawodnikom a wygral akurat jedenz tych bez topu) czy tam przypadkiem nie krecili baldow nas koledzy ;-) w pozostalych edycjach prawie wszyscy polfinalisci skonczyli min 1 bald. w monachium mechaty mal 3 w 7 probach i wyladowal na 12 miejscu, a w usa trzeba bylo miec komplet topow zeby awansowac do 6. trzeba tez pamietac ze w polfinale startuje 10 zawodnikow z kazdej grupy eliminacyjnej i ich wyniki nie sa porownywalne wiec tez trzeba ich jakos rozrzucic
 
2012-09-13 18:10:45    Grzegorz Karolak
 
Zgadzam sie, ze zdania zawsze beda podzielone...tak to juz niestety jest, ze wszystkim nie da sie dogodzic. Zachecam jednak to chwili zastanowienia.... wyobrazcie sobie inny scenariusz... nakrecam troche latwiejsze polfinaly.... (w imie tego co napisal niedzwiedz, ze polfinal powinien byc dla 20 a nie dla 6 osob) ..... co sie wtedy dzieje.. Po 1wsze, zawodnicy od samego poczatku cos tam robia, w miare szybko padaja pierwsze Topy...na 1wszy rzut oka super...nie ma narzekajacych ze nic nie urobili...slabsi zawodnicy sa zadowoleni.... milo Po 2gie, publika niby 'lepiej' sie bawi... szybciej cos sie dzieje...nie trzeba ogladac 10 osob ktore nie moze odpalic 2och pierwszych ruchow.....zgadzam sie niby dalej na plus z punktu widzenia 'widowiska'.... tylko, ze nagle pojawia sie problem....wychodza coraz mocniejsi zawodnicy....i co sie w pewnym momencie dzieje? Wychodzi najmocniejsza 6tka. I jeden za drugim, wszyscy po kolei trzaskaja flashem wszystkie 4 buldery. Bo dokladnie tak by sie stalo. Niestety roznica mocy pomiedzy naszymi finalistami z Zakopanego a cala reszta polfinalistow jest tak ogromna, ze gdybysmy przykrecili buldery bardziej wkaszalne dla reszty, to mielibysmy gwarantowane 6 kompletow flashy w polfinale. Co wtedy taki polfinal wnosi?..... nic. Tylko tyle, ze zmusza do krecenia trudnego finalu zeby uniknac wynikow ex equo.....a co za tym idzie....'psuje' widowisko, bo nie gwarantuje duzej ilosci Topow. Tak to juz niestety jest ze polfinal na zawodach boulderowych ma do spelnienia pewna funkcje, a nie jest tylko 'kolejna runda' do powspinania sie dla wszystkich. To jest rola rundy eliminacyjnej, i wlasnie dlatego buldery eliminacyjne byly stosunkowo latwe. Mam nadzieje ze nikogo nie urazilem. Pozdrawiam z powazaniem
 
2012-09-14 11:43:45    szopa
 
No masz rację. Przekonałeś mnie:-) Najważniejszy jest żeby wpadki w finale nie było. Wydaje mi się, że można by ewentualnie nakręcać łatwiejsze dojścia do bonusów a dużo trudniejsze topy. Wtedy coś się będzie działo, unikniemy tego że przez połowę półfinałów zawodnicy sypią się na pierwszym ruchu. Tak by było idealnie ale wiadomo że to sprawa niełatwa...
 


kontakt | współpraca
Copyright 2024 bouldering.pl & GÓRY
goryonline
bouldering
jura
nieznane tatry